Tak, po kilku latach postanowiłam wreszcie coś napisać... Zabrać głos.
Zbyt wiele się pozmieniało, żeby opisywać dokładnie.
Powód dla którego nie pisałam jest prosty.
Hasło mi się zapomniało i przypomniało dopiero teraz ;D
I już niedługo studniówka! Czekałam na to wydarzenie przez całe liceum. Szkoda tylko, że studniówka musi wiązać się razem z maturą. Oł yeah! Już nie mogę się doczekać, aż będę mieć to za sobą.
Nawet nie zaczęłam jeszcze pisać prezentacji maturalnej. Aaaaa! Jakoś dam sobie radę. No i trzeba myśleć pozytywnie.
:)
k-kessi 2011-01-30 20:23:41
skomentuj (0)
Płonia
Byłam dzisiaj na koniach w Płoni. Świetna stadnina! W sumie, to na razie są tam dwa konie, ale i tak jest tam cuuuudownie ;)
Pojechałam razem z Agatą. O 13:45 wsiadłam na Kamę (wielkopolak z czymś) i wpierw na lonży pani sprawdziła jak dobra jestem w jeździe. Dobra. Stęp ok. Kłus też ok. Przyszedł czas na galop. Na lonży Kama niezbyt potrafi galopować, więc... ŁUP! Kasia razem z koniem wylądowała na ziemi. Ale było fajnie xD jak to się mówi... Zaraz po upadku z konia trzeba znów na niego wsiąść. No, więc wsiadłam. Później było już lepiej. Pani puściła mnie z lonży, bo przecież dobrze jeżdżę. Kama trochę rwała się do kłusa i galopu. Dopiero po jakimś czasie udało mi się nad nią zapanować. Później ćwiczyłam jazdę z narożników i po skosie. Później ósemki. Ale Kama jest świetna ;) Kochany koniś.
Moje postanowienie... Będę tam uczyć się jeździć konno, bo mam też możliwość nauczenia się skoków.
k-kessi 2007-10-13 17:26:45
skomentuj (4)
Dziwnówek
Tak. Ten tydzień nad morzem był bardzo udany ;)
Przyjechałyśmy w sobotę, a od niedzieli zaczęłam czytać Harry'ego Pottera 7. Skończyłam w niecałe 5 dni później xD Teraz wpadłam w nałóg czytania.
W.Q.P.R.
Doszłam do wniosku, że prawie wszyscy ratownicy, to szkielety xP Ale tak po za tym... Ile zarabia taki ratownik? Bo kiedy przechodziłyśmy obok ich miejsca zamieszkania, to niezłe bryki widziałyśmy. No cóż... BYWA!
W morzu roiło się od meduz. Na całe szczęście jakoś pływałam xD Hihi ;)
Taki to był tydzień.
k-kessi 2007-08-11 13:48:09
skomentuj (1)
Obóz konny
Czemu postanowiłam napisać coś na blogu? Bo wreszcie sobie o nim przypomniałam i mam co opisywać xD
Wczoraj wróciłam z obozu konnego, którego nigdy nie zapomnę. Poprostu nigdy!!! Był jedyny i nie zasąpiony. Z początku myślałam, że będzie nuda przez duże "N" bo grupa wydawała się nie za bardzo. Później jednak okazało się, że grupa jest zajebista!
Pyszne obiadki gotowała nam Pani Natalia, a Pan Witek jeździł razem z nami na wycieczki rowerowe (niby oboóz konny, ale rowery były xD).
Dlaczego nie zapomnę obozu?
Stowrzyliśmy sobie taką rodzinkę obozową, która składała się z: Mamy (p. Natalia), Taty (p. Witek), 11 córek i 5 synów ^^ Z mamą i tatą będziemy mieć kontakt przez dłuuuuuugi czas.
Przynajmniej mam taka nadzieję ;)
Pozdro dla Wszystkich ;*
k-kessi 2007-07-24 17:20:12
skomentuj (2)
Powrót...
Może nie w wielkim stylu, ale zawsze to jakiś powrót, nie?! ;P
Z okazji świąt wielkanocnych chcę Wam życzyć:
*szczęścia w miłości
*dobrych ocen w szkole
*grupy wspaniałych przyjaciół
*bogatego zajączka
*i smacznego jajka :D
Pozdro dla wszystkich czytających tego bloga ;*
k-kessi 2007-04-04 09:48:04
skomentuj (2)
Rekolekcje...
Nie chce mi się opisywać co było, więc nie napiszę. Oczywiście nie pominę jednego istotnego szczegółu.
Pewna osoba z naszej klasy w pięknym stylu rozwaliła krzesło ;P
Piękna i długa notka.
Pozdro ;*
k-kessi 2007-02-28 15:18:27
skomentuj (2)
Obóz konny
Pewnie was zastanawia co ten temat ma do ferii. Otóż baaaaaardzo wiele, gdyż pojechałam z MartyNą na konisie do Żórawi. W prawdzie tylko na 5 dni, ale i tak było zadziobiście ;P Poznało się wiele fojowych osóbek, z którymi trzeba będzie się umówić na wakacje i znów oglądać horrory xD No, bo wiecie... Jak nie ma co robić to sie horrory oglądało na DVD.
Co tak w ogóle robiliśmy?
Codziennie jazda na 2 - 3 godzin w terenik. Dostałam Mona Mi, która pierwszego dnia trochę zarzucała łbem, ale pani mnie przed tym ostrzegła i już drugiego dnia miałam ładnie ujeżdżonego konisia ;P Jeźdźiłam więc na Mona Mi do samego końca obozu.
Podsumowanie:
*poznałam kilka fajnych osób (bo nas na turnusie było 9)
*pani ma za mocne teksty
*przekonałam się do Mona Mi
*fajne są koligacje rodzinne, niektórych koni u pani w stadninie
*a pan ma firmową koszulkę!!! ;D
Pzdr dla wszystkich ;*
k-kessi 2007-02-02 09:38:30
skomentuj (4)
